Carlos-barraza-logo-50

Levothyroxine sprawia, że czuję się okropnie | Moje świadectwo

Mam Hashimoto i dostałam polecenie przyjmowania leków. Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, co się stało, gdy lewotyroksyna sprawia, że czuję się fatalnie.
Lewotyroksyna sprawia, że czuję się okropnie.
Napisane przez

Spis treści

Levothyroxine dla początkujących

Stosowanie lewotyroksyny jest konwencjonalną hormonalną terapią zastępczą, która jest podawana wszystkim osobom, u których zdiagnozowano problem z tarczycą.

Albo masz nadczynność, niedoczynność lub zapalenie tarczycy typu Hashimoto, jak w moim przypadku, to prawdopodobnie lekarz konwencjonalny przepisze Ci Levothyroxine.

Najczęstszym stanem lekarzy jest to, że „Będzie Pani musiała brać na zawsze swoją tabletkę Levothyroxine”.

Otóż, moje drogie towarzyszki tarczycy, nie jest to prawdą dla wszystkich.

W niektórych, a prawdopodobnie w większości przypadków zapalenia tarczycy typu Hashimoto, pacjentom mówi się to samo, ale lekarze nie udzielają pełnej porady dotyczącej właściwych kroków, które należy podjąć, aby się wyleczyć, lekarze dają pacjentom tylko Levothyroxine, ale pacjenci z Hashimoto muszą kopać głębiej.

Hashimoto Thyroidits jest chorobą autoimmunologiczną, co oznacza, że układ odpornościowy jest tym, który wymyka się spod kontroli, a nie sama tarczyca.

Ponownie, sam nie jestem lekarzem, ale daję te rekomendacje jako świadectwo tego, czego doświadczyłem.

Więc tak, to może być możliwe, aby zatrzymać biorąc Levothyroxine, ale to będzie zależeć w jak uszkodzony układ odpornościowy zrobił do tarczycy.

Dlatego w niektórych przypadkach nawet niektóre osoby odeszły od stosowania Levothyroxine.

W moim przypadku, ponieważ mam guzek tarczycy, nadal muszę brać Levothyroxine, ponieważ tarczyca została już uszkodzona.

Będę kontynuować i skupiać się na efektach i jak niektóre marki Levothyroxine sprawiają, że czuję się okropnie.

Jeśli chcecie poznać niektóre z kroków, które wykonuję, aby wyleczyć Hashimoto, możecie przeczytać wpis na blogu.

Dlaczego Levothyroxine sprawia, że czuję się fatalnie?

Kiedy zdiagnozowano u mnie Hashimoto i guzek tarczycy, lekarz przepisał mi 125 mg.

Oczywiście, kiedy zaczynasz tę ścieżkę diagnozy i uzdrawiania, nie masz w ogóle pojęcia i po prostu wykonujesz polecenie lekarza, bo „on jest ekspertem”, prawda?

Cóż, znowu moi drodzy towarzysze tarczycy, oto pierwsza wskazówka, zawsze rób swoje badania i badaj, nawet jeśli jeden lub dwóch lekarzy daje taką samą opinię.

Nie robiłem żadnych badań i miałem swoje konsekwencje. Kiedy miałem około 25 lat, oczywiście przyjmowanie takiej ilości dawek wywoła u ciebie straszne tachykardie i ucisk w klatce piersiowej.

Możesz nawet czuć się bardziej zdenerwowany niż normalnie.

I oczywiście nie będziesz czuł się sobą.

Oddzwoniłam do mojego lekarza i on właśnie powiedział, ok wtedy ustaw niższą dawkę.

Jego pomysł polegał na tym, że stosowanie dużej dawki lewotyroksyny pomoże zmniejszyć rozmiar guzka tarczycy. Otóż nie i miało to złe konsekwencje.

Więc jeden powód, że dlaczego lewotyroksyna sprawia, że czuję się fatalnie, to wielkość dawki.

Dlatego, jeśli zaczynasz na lewotyroksynie, lub jesteś w lewotyroksynie, dostosowanie dawki jest ważne.

Ale zacznij od niskich do wyższych dawek, aby uniknąć tych strasznych objawów.

Po zmianie jak dwóch endokrynologów, i kontaktując się z trzecim, lekarz również nie pomógł mi tak naprawdę dowiedzieć się dlaczego nie czuję się ok, aż spróbowałam sama dawki 88mg, ale przynajmniej lekarz dał mi witaminę B.

To były jakieś stresujące lata i szczerze mówiąc uważam, że mogłoby być lepiej, gdybym nie zaczęła chodzić z lekarzami i poczekała, aż moja tarczyca będzie bardziej zniszczona, bo stosowanie lewotyroksyny przyniosło więcej złego niż dobrego.

Notatnik z napisem hashimoto i najlepsze składniki lub produkty dla zdrowej tarczycy

Próbowałam już Eutirox, Hexal, Synthroid, Aristo i Karet Levothyroxine.

Nieszczęśliwy portret kogoś, kto trzyma smutną tablicę nastrojów

Przy tej części chcę jeszcze raz wyraźnie zaznaczyć, że nie jest to porada medyczna, a to co mogło wpłynąć na mnie, może nie mieć wpływu na innych ludzi.

Kolejną rzeczą do rozważenia, dlaczego lewotyroksyna sprawia, że czuję się fatalnie, jest marka.

Kiedy zaczęłam brać lewotyroksynę, marką, którą zaczęłam stosować był Eutirox z firmy Merck, ponieważ od lat stosowała go moja siostra i było ok.

Do tego w Meksyku dała się poznać jako dobra marka.

Więc oczywiście wysoka dawka dotknęła mnie strasznymi tachykardiami.

Wtedy po obniżaniu dawki i próbowaniu z 88 mg robiłem dobrze.

Ale kiedy wyjechałam na stałe do Niemiec, oczywiście denerwowałam się, że kończę brać lewotyroksynę.

Kiedy poszłam do lekarza, poprosiłam o Levothyroxine, a on dał mi inną markę i oczywiście nie myślałam tak bardzo o wpływie zmiany marki.

Zacząłem brać tę samą dawkę 88 mg Hexalu, a efekty były takie, że zacząłem odczuwać niski poziom energii, senność i nie czułem się dobrze.

Więc wróciłem z lekarzem, aby poprosić o markę, którą normalnie brałem, i zmieniłem z powrotem na Eutirox, który ostatecznie poczułem się lepiej ponownie. Ale w końcu na jakichś labach TSH lekarz kazał mi brać 100 mg i było ok, ale zauważyłem też, że mój sen nie był pełnymi 8 godzinami, zdarzało się, że budziłem się po 4 godzinach i znowu zasypiałem.

To właśnie w 2019 roku zacząłem jeździć rowerem do pracy dalej, około 15 km w obie strony, a to oznaczało dla mojego organizmu większe zużycie energii. Wspominam o tym, bo skoro masz Hashimoto, to również każda nadmierna eksploatacja organizmu będzie miała wpływ.

Do tego jeszcze miałam uważaną za normalną dietę ludzi, gdzie jadłam Gluten i nie brałam żadnej witaminy D ani witaminy B. Brałam tylko te 100mg Levothyroxine.

Poszłam więc z lekarzem i powiedziałam, że nie czuję się dobrze. Jeśli moja dawka była ok. Ale moje zaskoczenie wszystkie laboratoria były na normalnych zakresach. Ale coś mi się nie zgadzało i nie wiedziałem dlaczego.

Nawet podczas gry w piłkę nożną miałem żyły z boku głowy bardzo wybrzuszone, ekstremalnie wybrzuszone, że byłem przerażony i byłem, ok to nie jest normalne. Dodatkowo zacząłem mieć dziwne uczucie w boku głowy, jakby chodziły jakieś mrówki. Kiedy powiedziałam to lekarzowi, sprawdził mi serce, wszystko było idealne, a także laboratoria tarczycy znowu były Ok, więc dał mi tylko ibuprofen i tyle.

Ale po kilku tygodniach nadal nie czułam się sobą i nadal miałam dziwne uczucie w głowie, więc poprosił mnie o zrobienie rezonansu, na którym oczywiście nic nie było. Po tym wyniku lekarz powiedział mi, że to może być po prostu stres. Zapytałam, czy powinnam poszukać endokrynologa. Odpowiedź lekarza była taka, że gdybyś poszedł do jakiegokolwiek innego lekarza, to mógłbyś mieć taką samą odpowiedź.

I szczerze mówiąc, po wyjściu czułam się taka osamotniona. Żadnych odpowiedzi, żadnych rozwiązań, a ja czuję się do dupy. Dla mnie to nie było tylko uczucie stresu, musi być coś więcej. W Niemczech umówienie się na wizytę u endokrynologa jest faktycznie stresujące, bo kiedy postanowiłam się z jednym skontaktować, dawali terminy dopiero za 6 miesięcy! Postanowiłam więc poczekać na mój wyjazd do Meksyku, który był w krótszym czasie, i poszukać endokrynologa.

W międzyczasie sam zmniejszyłem dawkę do 88mg i czekałem, ale nadal nie czułem się najlepiej. Raz w Monterrey, Meksyk, poszedłem z endokrynologiem z kilkoma laboratoriami , które pokazywały normalny zakres TSH. Lekarz powiedział, że to może być ta substancja pomocnicza, która nie idzie u Ciebie dobrze, spróbuj Synthroidu.

Brałam go przez 3 tygodnie, a nadal nie czułam się sobą i rzeczywiście miałam dziwny objaw chodzenia mrówek po głowie. I rzeczywiście czuł się lepiej, gdy biorąc Eutirox niż Synthroid, więc zmieniłem z powrotem i ponownie postanowił porozmawiać z lekarzem w Niemczech. Ale jedna noc zrobiłem miał znowu inny nacisk klatki piersiowej , która poczuła się straszna.

Te zmiany i nie znalezienie najlepszej lewotyroksyny dla mnie rujnowało moje życie, więc ustalam niższą dawkę i zaczynam brać 75mg. Pieprzyć lewotyroksynę. Nic nie rozumiałam.

Więc z powrotem w Niemczech 2020, rozmawiałem z moim lekarzem, powiedziałem mu zalecenie endokrynologa w Meksyku, aby spróbować innej marki, więc zmieniłem na Aristo 75mg.

Robiłam dobrze z Aristo i 75mg, ale wiedziałam, że muszę coś jeszcze, bo zaczęłam czytać o wpływie glutenu na Hashimoto i uczę się więcej o medycynie funkcjonalnej.

Skontaktowałam się więc z Homeopatą w Heilbronn, który pracuje również z tymi przewlekłymi chorobami. Wysłała mnie na testy, jakie pokarmy spowodowały wzrost moich przeciwciał, a także sprawiły, że mam kilka innych niedoborów żywieniowych, takich jak witamina D i witamina B.

Ale zdarzył się rok 2020 i na całym świecie pojawiła się niepewność co do Covid-19.

W końcu po kilku ciężkich miesiącach postanowiłam wrócić do Meksyku i poszukać lekarza.

Spróbowałem nie brać w ogóle Levothyroxine i szczerze mówiąc zacząłem spać o wiele lepiej i czuć się trochę lepiej.

W końcu znalazłam lekarza medycyny funkcjonalnej, z którym rozpoczęłam nową podróż leczniczą, opartą również na teście na wrażliwości pokarmowe, który wykonałam w Niemczech. Na początku stosowałam tylko ścisłą dietę dla mojego Hashimoto, oraz suplementy nie biorąc Levothyroxine.

Ale w zimie zacząłem mieć problemy z krążeniem w nogach, a nawet miałem zjawisko Raynauda, gdzie moje palce u nóg robiły się fioletowe.

Po ponownej rozmowie z lekarzem, poprosił mnie o wykonanie kilku badań.

Moje TSH było faktycznie w normalnych zakresach, ale było bliżej zakresu były kursy udowodniły, że potrzebuję trochę więcej hormonu.

Więc to był dowód na to, że przy zmianie stylu życia, suplementach i specjalnie przy diecie można odzyskać tarczycę, ale ponieważ moja tarczyca już ucierpiała, byłam świadoma, że potrzebuję jakiegoś hormonu.

Lekarz kazał mi brać 25 mg lewotyroksyny z Eutiroxem. I szczerze mówiąc nie byłem pewien, ze względu na wcześniejsze doświadczenia z nim. Powiedziałam nawet mamie, że nie jestem pewna, chcę spróbować innej marki, ale ona była, nie rób tego. Nie prosiłam lekarza o inną markę, tylko zastosowałam się do jego zaleceń. Tak więc zacząłem od 12,5 mg i tej pierwszej nocy miałem jakieś palpitacje serca. Po kilku tygodniach zacząłem brać 25 mg, ale w końcu znów miałem ten okropny ucisk w klatce piersiowej. To było straszne.

Poszłam do apteki i poprosiłam o inną markę, a oni mi powiedzieli, że jest taka inna marka, Karet. Wziąłem to.

Znowu musiałem czekać kilka tygodni, aż będę miał swój termin, więc postanowiłem zacząć brać tę markę. Nie miałem żadnych problemów.

Podczas rozmowy z lekarzem opowiedziałam mu, co się stało i jak się czuję, więc zaproponował mi zażywanie Karetu. Więc tak, z góry podjęłam decyzję, która na szczęście zaowocowała tym, co lekarz miał zasugerować.

Pewnie, nie najlepiej polecane jest robienie czegoś bez opinii lekarza, ale po tylu latach straciłam pełne uznanie dla lekarzy. I gdybym poszła za głosem jelita, pewnie nie miałabym tego ostatniego ucisku w klatce piersiowej.

Życzyłem sobie, abym znał tę markę na początku mojej podróży z Hashimoto, ale nie ma tak wiele rozmów na temat wpływu różnych marek.

Na razie biorę 32,5 mg Karetu. Będę musiała poczekać do moich następnych laboratoriów, aby poznać wpływ, ale ponieważ zbliża się kolejna zima, mam takie przeczucie, że będę musiała zwiększyć dawkę.

Naturalna alternatywa dla lewotyroksyny, czyli ekstrakt z tarczycy desykowanej

Pojawiły się już historie osób, które decydują się na przyjmowanie ekstraktu z tarczycy odsączonej, ponieważ jest to bardziej naturalna alternatywa dla lewotyroksyny.

Szczerze mówiąc, nie mogę wystawić żadnego świadectwa na ten temat, ponieważ sama nie próbowałam.

Ale jest opcja do rozważenia dla tych, którzy mieszkają w krajach, gdzie można to znaleźć.

Niektóre opinie medyczne są takie, że jest to trudniejsze do opanowania.

Ale jak powiedziałem, te opinie mogą być też popychane przez przemysł farmaceutyczny, który rzeczywiście wierzę, że robi więcej szkody niż dobra.

Tak, były postępy scientifical, ale medycyna nie jest jedyną odpowiedzią.

Uwagi końcowe dotyczące stosowania lewotyroksyny

Dlatego mam nadzieję, że to doświadczenie pomoże ludziom, którzy szukają dlaczego lewotyroksyna sprawia, że czujesz się okropnie i mam nadzieję, że pewnego dnia lekarze otworzą oczy i uznają, że samo podawanie lewotyroksyny nie jest jedynym rozwiązaniem dla osób z Hashimoto.

Pewnie w przeszłości uważałem się za faceta, który w pełni ufał nauce i nie wypatrywał zbytnio naturalnych rozwiązań, ale dopóki człowiek nie przeżywa takich doświadczeń, to wtedy się zmienia.

Ja jednak uważam, że jedzenie jest linią numer jeden obrony przed chorobami, potem uzupełniasz je suplementami i zmianą stylu życia i dodajesz zaplecze w postaci medycyny konwencjonalnej, a nie odwrotnie.

I tak jak wspominałam w innych wpisach na blogu, leczenie Hashimoto wymaga pracy w jelitach, ciele, a także w innych aspektach osoby, takich jak umysł i dusza.

Więcej o Ciało.